czwartek, 24 marca 2011

gość w dom

Luknęła biedronka przez judasza:
- Kto tam?
- Wiosna, skarbie, wiosna!




Tak… wszystko budzi się do życia. Przebiśnieg nieśmiało zerka spod bukszpanowej kuli, na rabatce zwinięte w trąbkę języczki wystawiają żonkile i tulipanki… Pora ruszać na trawkę! Ale ale… przecież stonka miał trawkę areatorem potraktować. Nic, trzeba mi będzie z grabiami się przeprosić. Może Tajfunek pomoże

6 komentarzy:

Klaus pisze...

Tajfunek z pewnością pomoże jak znam życie:) ja własnie dziś ruszam do wielce zacnego 'markietu' na L. z myślą o moim Julu... mają być 'takie prawdziwe' ale w wersji mini - grabie, łopaty...kolorowe:) Mój Synek zawsze rwie się do wyrywania z rąk odkurzacza, miotły... więc zajęcie będzie miał idealne dla siebie... jak juz ta wiosna w końcu i do mnie zawita:)

Klaus pisze...

p.s. Jolik wyłącz jak możesz werysfikację obrazkową komentarzy... to znacznie ułatwi życie komentującym:))

Agnieszka pisze...

tak, u mnie na zamiejskim także, zdziwiałam się wczoraj jak zajechałam po zimie ogląd zrobić, kwiatki, owady, wiosna na całego:)))

Renata pisze...

...i na mojej działce wiosną zapachniało...

NoWinka pisze...

i u mnie wszystkie kretowiska widac... wiosna znaczy w pełni...:)

valyo pisze...

ekh, tylko u mnie nieeeeeeeeee maaaaaaaaaa dziś mnie Duży śniegiem potraktował łłłleeee oraz witam urocza biedronkę i stonkę